poniedziałek, 22 czerwca 2015

safe and sound .

Mam dość tych wszystkich dramatów w moim życiu .
Miałam dzisiaj ostatni dzień na uczelni przed wakacjami . Poprawiałam jeden jedyny przedmiot , który oblałam i to w sumie przez własną głupotę , bo za pierwszym razem wszystko mi się poplątało .
Wyszłam z uczelni zadowolona z ostatniej oceny , której mi brakowało w indeksie i chciałam iść do kawiarni pochwalić się Dawidowi ( ostatnio trochę ze sobą piszemy ) .
I zobaczyłam Bartka po raz pierwszy od zerwania .
Nie chciałam się z nim widzieć . Na cofnięcie się do budynku było za późno , to pomyślałam , że może przyszedł do kogoś innego , przecież nie musi chodzić o mnie ... Spuściłam głowę i chciałam przemknąć niezauważona , ale niestety .
Zawołał mnie . Chciał pogadać . A ja na prawdę nie chciałam się z nim widzieć , więc mu powiedziałam , że nie mamy o czym .
Szłam jak najszybciej mogłam na tych głupich obcasach . Niestety do kawiarni jest jakieś 10 minut drogi z UMCS a on uparcie szedł za mną . " Daj mi święty spokój , nie mamy o czym rozmawiać . " - powtórzone kilka razy nie pomagało .
Przy samych drzwiach do kawiarni puściły mi już nerwy jak usłyszałam " Ilona proszę " . Wrzasnęłam , że jak śmie mnie o coś prosić skoro nie tak dawno powiedział , że nie chce mnie znać , odwróciłam się i już popychałam drzwi żeby wejść do środka , kiedy on mnie złapał za nadgarstek żeby mnie zatrzymać . Powiedział, że wie , że przeprasza , że zareagował wtedy impulsywnie , że mnie kocha , że za mną tęskni , że chciałby żebyśmy do siebie wrócili , że wszystko mi wynagrodzi tylko żebym mu pozwoliła ...
Nie chciałam go słuchać . Jedyne o czym w tamtej chwili myślałam to to jak dwa tygodnie temu nazwał mnie puszczalską dziwką .
Na ratunek przyszedł mi Dawid , który musiał nas zauważyć przez szybę . Spytał co się tu dzieje , Bartek od razu mnie puścił więc mogłam schować się za Dawidem . Żadne z nas się nie odezwało , to powiedział , że nie wie o co nam poszło ale moglibyśmy się nie kłócić przed lokalem , a potem zwrócił uwagę Bartkowi , że mógłby z szacunkiem traktować swoją dziewczynę . Zarumieniłam się , nie powiedziałam mu , że zerwaliśmy , nie było się czym chwalić ...
" No właśnie dzięki tobie nie jest już moją dziewczyną .!! " krzyknął Bartek . Było mi wstyd , bo przechodzący ludzie strasznie się na nas gapili . Znałam swojego byłego chłopaka i widziałam po nim , że chciał się bić .
Za to Dawid mu spokojnie wytłumaczył , że albo sobie stąd pójdzie albo zadzwoni na policję . Zadziałało .
Kiedy już go nie było , przeprosiłam za całą scenę i stwierdziłam , że lepiej już też pójdę . Zauważyłam , że głos mi drży , byłam bliska płaczu . Znowu .
Nie pozwolił mi iść . Zaprowadził mnie do środka , po chwili przyniósł herbatę i ciasto truskawkowe . Kazał opowiadać jak mi poszło na uczelni . Odciągnął moje myśli od wszystkiego , za co mu byłam i dalej jestem bardzo wdzięczna .
I nie pozwolił mi zapłacić . " Dzisiaj na mój koszt , Mała " .


Just close your eyes
The sun is going down
You'll be alright
No one can hurt you now
Come morning light
You and I'll be safe and sound

3 komentarze:

  1. Awwwwwwww !!!!!!!!! To takie słodkie !!!! Bartek okropnie sie zachowuje ale co mu sie dziwić , stracił najlepsza dziewczynę to sie nie moze pozbierać ale czuje ze Dawid zdobędzie tą najlepszą dziewczynę !!!!! Buziaki kochana <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale się tego uczepiłaś ^ ^
      Kochana Dawid to przyjaciel , nie wiem ile razy mam to powtarzać żebyś zrozumiała ; )

      Usuń
    2. wiem wiem ale jednak coś mi nie daje spokoju , to na pewno będzie cud miód i malina przyjaźń albo coś więcej !!!!

      Usuń