Mam dość tych wszystkich dramatów w moim życiu .
Miałam dzisiaj ostatni dzień na uczelni przed wakacjami . Poprawiałam jeden jedyny przedmiot , który oblałam i to w sumie przez własną głupotę , bo za pierwszym razem wszystko mi się poplątało .
Wyszłam z uczelni zadowolona z ostatniej oceny , której mi brakowało w indeksie i chciałam iść do kawiarni pochwalić się Dawidowi ( ostatnio trochę ze sobą piszemy ) .
I zobaczyłam Bartka po raz pierwszy od zerwania .
Nie chciałam się z nim widzieć . Na cofnięcie się do budynku było za późno , to pomyślałam , że może przyszedł do kogoś innego , przecież nie musi chodzić o mnie ... Spuściłam głowę i chciałam przemknąć niezauważona , ale niestety .
Zawołał mnie . Chciał pogadać . A ja na prawdę nie chciałam się z nim widzieć , więc mu powiedziałam , że nie mamy o czym .
Szłam jak najszybciej mogłam na tych głupich obcasach . Niestety do kawiarni jest jakieś 10 minut drogi z UMCS a on uparcie szedł za mną . " Daj mi święty spokój , nie mamy o czym rozmawiać . " - powtórzone kilka razy nie pomagało .
Przy samych drzwiach do kawiarni puściły mi już nerwy jak usłyszałam " Ilona proszę " . Wrzasnęłam , że jak śmie mnie o coś prosić skoro nie tak dawno powiedział , że nie chce mnie znać , odwróciłam się i już popychałam drzwi żeby wejść do środka , kiedy on mnie złapał za nadgarstek żeby mnie zatrzymać . Powiedział, że wie , że przeprasza , że zareagował wtedy impulsywnie , że mnie kocha , że za mną tęskni , że chciałby żebyśmy do siebie wrócili , że wszystko mi wynagrodzi tylko żebym mu pozwoliła ...
Nie chciałam go słuchać . Jedyne o czym w tamtej chwili myślałam to to jak dwa tygodnie temu nazwał mnie puszczalską dziwką .
Na ratunek przyszedł mi Dawid , który musiał nas zauważyć przez szybę . Spytał co się tu dzieje , Bartek od razu mnie puścił więc mogłam schować się za Dawidem . Żadne z nas się nie odezwało , to powiedział , że nie wie o co nam poszło ale moglibyśmy się nie kłócić przed lokalem , a potem zwrócił uwagę Bartkowi , że mógłby z szacunkiem traktować swoją dziewczynę . Zarumieniłam się , nie powiedziałam mu , że zerwaliśmy , nie było się czym chwalić ...
" No właśnie dzięki tobie nie jest już moją dziewczyną .!! " krzyknął Bartek . Było mi wstyd , bo przechodzący ludzie strasznie się na nas gapili . Znałam swojego byłego chłopaka i widziałam po nim , że chciał się bić .
Za to Dawid mu spokojnie wytłumaczył , że albo sobie stąd pójdzie albo zadzwoni na policję . Zadziałało .
Kiedy już go nie było , przeprosiłam za całą scenę i stwierdziłam , że lepiej już też pójdę . Zauważyłam , że głos mi drży , byłam bliska płaczu . Znowu .
Nie pozwolił mi iść . Zaprowadził mnie do środka , po chwili przyniósł herbatę i ciasto truskawkowe . Kazał opowiadać jak mi poszło na uczelni . Odciągnął moje myśli od wszystkiego , za co mu byłam i dalej jestem bardzo wdzięczna .
I nie pozwolił mi zapłacić . " Dzisiaj na mój koszt , Mała " .
Just close your eyes
The sun is going down
You'll be alright
No one can hurt you now
Come morning light
You and I'll be safe and sound
Awwwwwwww !!!!!!!!! To takie słodkie !!!! Bartek okropnie sie zachowuje ale co mu sie dziwić , stracił najlepsza dziewczynę to sie nie moze pozbierać ale czuje ze Dawid zdobędzie tą najlepszą dziewczynę !!!!! Buziaki kochana <3
OdpowiedzUsuńAle się tego uczepiłaś ^ ^
UsuńKochana Dawid to przyjaciel , nie wiem ile razy mam to powtarzać żebyś zrozumiała ; )
wiem wiem ale jednak coś mi nie daje spokoju , to na pewno będzie cud miód i malina przyjaźń albo coś więcej !!!!
Usuń