poniedziałek, 17 sierpnia 2015

never seen anything quite like you .

O mój Boshe .!
Tak długo nie pisałam .!
Tyle się działo .!!!!
Spędziłam trzy cudowne tygodnie we Francji . Po raz tysięczny zwiedziłam Paryż i po raz tysięczny bardzo mi się podobał .! Spędziłam dużo czasu na spacerach i zabawie z młodszymi kuzynkami, pomagałam cioci w kuchni, no i oczywiście wylegiwałam się na leżaku, w słoneczku, na tarasie ^ ^ opalenizna taka cudowna < 3
Przez cały ten czas myślałam o Dawidzie , parę razy nawet rozmawialiśmy przez skype ..
Raz powiedział coś od czego zrobiło mi się bardzo przyjemnie. Już nie pamiętam o czym gadaliśmy , że się śmialiśmy ale w pewnym momencie przestał się śmiać i powiedział : " Oh, Mała ..., wróć do mnie bo tęsknię za Tobą .. " . Oczywiście zawstydzona obróciłam to w żart i jak idiotka walnęłam coś o tym , że dobrze , że pojechałam bo może sobie ode mnie trochę odpocząć .!
Wróciłam do domu w niedzielę . Mieliśmy się spotkać wieczorem ale nie wytrzymałam i pognałam do jego mieszkania krótko po tym jak przywitałam się z rodzicami .
Był trochę zaskoczony moją wizytą ale mnie wyściskał a potem zrobił coś absolutnie niesamowitego .! Pocałował mnie .! < 3 < 3
O mój Boshe to był najcudowniejszy dzień w moim życiu .! Potem powiedział , że za mną strasznie tęsknił , że odliczał dni do mojego powrotu , i że żałuje że tak długo zwlekał i nie pocałował mnie już wcześniej .!
A ja tam stałam i cieszyłam się jak głupia ze swojego szczęścia .
I powiedział , że mnie kocha .!!!! < 3
Resztę dnia spędziłam u niego < 3

I zostałam też na noc . Zadzwoniłam do domu , że nocuję u Kamili , a tak naprawdę spędziłam noc z nim .!!
Szkoda tylko , że całego ranka nie spędziliśmy razem bo musiał iść do pracy . Wróciłam do domu i teraz siedzę i to piszę .
Jestem najszczęśliwszą osobą na ziemi . ^ ^



I think I want you more than want
And no I need you more than need
I want to hold you more than hold
When you stood in front of me
I think you know me more than know
And you see me more than see
I could die now more than die
Every time you look at me

sobota, 18 lipca 2015

dog days are over .

Urządzamy sobie dzisiaj grilla .
Zaprosiłam Kamilę z Michałem , Dawida i chciałam zaprosić też Aśkę ale tak jak jej chłopak pojechała już do domu bo zaczęły się jej wakacje .
Mam nadzieję , że wszyscy przyjdą i będziemy się świetnie bawić . ^ ^

Zastanawiam się już nad tym wyjazdem do Francji do wujka . Muszę do niego napisać : )

Buziaki .! ; *


The dog days are over
The dog days are done
Can you hear the horses?
'Cause here they come

poniedziałek, 13 lipca 2015

delilah .

O Boshe co za dzień .!
Dzisiaj się dopiero przemogłam z tym żeby pójść pogadać z Dawidem ...
Było jakoś koło 15.00 jak stanęłam zestresowana przed ladą i usłyszałam , że Dawid zaraz powinien wychodzić bo skończył zmianę . Trochę mnie to zaskoczyło , bo pracował popołudniami no ale może się z kimś zamienił , przecież tak też mogło być .
Kiedy się w końcu pojawił , to nie był zadowolony jak mnie zobaczył . Zrobiło mi się przykro , no ale zasłużyłam sobie na to ...
Spytałam czy możemy pogadać , coś tam odburknął pod nosem , uznałam to za " tak " i zaczęłam iść za nim w stronę politechniki , gdzie ma mieszkanie .
Chciałam zacząć jakoś luźno to go spytałam o tę pracę to mi odpowiedział , że od lipca ma inne zmiany , pracuje rano i popołudnia ma wolne . Potem była cisza . Długa cisza .
W końcu go przeprosiłam . Powiedziałam , że unikałam go bo zobaczyłam go z tą dziewczyną . Nie wiedział o co mi chodzi , to mu wyjaśniłam , że ich razem widziałam dwa tygodnie temu , jak się razem przytulają , i że mógł mi powiedzieć , przecież bym się nie obraziła ...
A on tak na mnie popatrzył i powiedział , że to nie jego dziewczyna .! Z wrażenia aż przystanęłam , on też się zatrzymał . Jedyne co wydukałam to : " ale jak to .? " , a on mi wyjaśnił , że to była jego młodsza siostra , która wróciła z Warszawy ( pamiętam , że mi mówił , że tam studiuje ) i zanim pojechała do domu , do rodziców , to wpadła do niego na parę dni bo nie wiadomo kiedy on się tam wybierze ....
Jezu jestem taka głupia .!
Patrzył na mnie i moją czerwoną ze wstydu twarz i po chwili powiedział , że to wszystko i tak bez znaczenia jest , bo słyszał , że wracam do Bartka .
Zdziwiłam się jeszcze bardziej niż przedtem . Czyżby Bartek coś komuś mówił i to doszło jakimś sposobem do Dawida .? Jednocześnie się wkurzyłam .! Bo co on sobie myśli , żeby takie rzeczy rozpowiadać .?! Nie mam zamiaru do niego wracać, tak mu powiedziałam . A on żebym dała spokój i że Asia nas widziała w parku ( Asia to jego współlokatorka, chyba jeszcze jej tu nie wspomniałam ) . Zaczęłam się znowu tłumaczyć dlaczego się z Bartkiem spotkałam . Przeprosiłam go chyba jeszcze raz . Nie pamiętam ...
Wybaczył mi , potem spytał czy ja i jemu wybaczę . Oczywiście , że wybaczyłam , chociaż w sumie dalej nie wiem co takiego .
Postaram się już nigdy nie być taka głupia ...



Drifting through the halls with the sunrise
Holding on for your call

Climbing up the walls for that flashing light
I can never let go

środa, 8 lipca 2015

candles .

Nie było tak źle .
Zdecydowałam się spotkać z Bartkiem . Napisałam do niego i spotkaliśmy się w parku , w ogrodzie Saskim . Powiedziałam mu co czuję i ucieszyło mnie , że mnie zrozumiał . Nie wściekł się , nie krzyczał ani nic takiego , nawet mnie przeprosił za to jak się zachował miesiąc temu .! Jejku to już miesiąc minął ...
Zmartwiło mnie tylko to co powiedział na koniec . Powiedział , że wszystko rozumie , i że chce mi pokazać , że się zmienił i da mi tyle czasu ile potrzebuję , i że będzie na mnie czekał cierpliwie . Próbowałam mu powiedzieć , żeby na mnie nie czekał ale chyba nie bardzo to do niego nie docierało . Może z czasem zrozumie .
Zawsze będzie dla mnie bardzo ważny i myślę , że zawsze będę go na swój sposób kochać , mam nadzieję że znajdzie kogoś z kim będzie szczęśliwy . ^ ^
Cieszę się , że się spotkaliśmy , niepotrzebnie się tego obawiałam .!


Co innego Dawid . Kolejny sms : " Czemu się nie odzywasz ? O co Ci chodzi ? "
Przejdę się do niego jutro albo po jutrze ...


Blow the candles out
Looks like a solo tonight
I’m beginning to see the light

poniedziałek, 6 lipca 2015

hear me .

Nie mogę spać .
Skoro nie mogę spać , to pomyślałam , że coś napiszę , może od świecącego w ciemności ekranu zmęczą mi się oczy i szybciej zasnę .!
Muszę przestać unikać ludzi . Muszę się wziąć w garść albo coś .
Muszę się spotkać z Bartkiem . Przed rozmową z nim powstrzymuje mnie to , że nie wiem co mu powiedzieć . Albo raczej JAK mu to powiedzieć żeby mnie zrozumiał . Już raz mnie nie zrozumiał , jak zerwaliśmy .
Był dzisiaj u rodziców nawet pan Andrzej ( tato Bartka ) , jego obecność u nas w domu mi przypomniała , że mam mnóstwo nieprzeczytanych smsów i nieodebranych telefonów od byłego chłopaka . Wyciszenie dźwięku w telefonie nie działa na dłuższą metę bo i tak trzeba wiadomości przeczytać ...
Nie tylko Bartka unikam . Dawida też .
Mam od niego cztery smsy .
" Co słychać Mała ? " - wysłał mi w czwartek ; " Hej , może wybierzemy się gdzieś jutro ? " - wysłał mi w piątek , a parę godzin po nim " Żyjesz jeszcze ? ; ) " ; "Czemu się nie odzywasz ? Obraziłaś się na mnie? " - wysłał mi dzisiaj , w sumie wczoraj bo już po północy .
Nie wiem co robić . Nie odpisałam mu oczywiście na żadnego smsa . Jestem pewna , że jakbym się z nim spotkała to nie mogłabym się powstrzymać od pytania czy ma dziewczynę i czemu mi o niej nie powiedział . Ale nie mogę tego zrobić bo to kurczę nie moja sprawa .!!! Jakby chciał to by mi o niej powiedział i tyle .
Boshe życie jest takie skomplikowane . Chciałabym żeby przestało . : (
Idę do łóżka ...


Can nobody hear me?
I've got a lot that's on my mind
I cannot breathe
Can you hear it, too?

środa, 1 lipca 2015

fight song .

Nic już nie rozumiem . Pogubiłam się w swoich własnych uczuciach ...

Czekałam dzisiaj na Dawida aż skończy pracę , bo chciałam mu zaproponować żebyśmy się gdzieś razem wybrali . Ruch w kawiarni był duży więc nie miał czasu żeby usiąść i pogadać ze mną przy stoliku . Rzucił tylko " cześć " i w sumie tyle z naszej rozmowy bo miał pełne ręce roboty . Czekałam cierpliwie do piętnastej . Patrzyłam przez okno i obserwowałam przechodniów . W pewnym momencie zobaczyłam , że na chodniku stoi Dawid . Zaczęłam się w pośpiechu zbierać żeby mi czasem nie uciekł .
Zdążyłam tylko wstać ze swojego miejsca i  zauważyłam , że on ma już towarzystwo . Jakaś dziewczyna podbiegła do niego i rzuciła mu się na szyję .! A on ją przytulił .!
Patrzyłam na nich zdziwiona ... Patrzyłam jak rozmawiają , a po chwili śmieją się do siebie . Patrzyłam jak razem gdzieś idą ..
Co się właściwie stało .? Nigdy mi nie mówił , że ma dziewczynę ..
Czemu mi nie powiedział , że ma dziewczynę .?
Poczułam się zraniona i to nawet bardzo .

Pojechałam do Kamili . Wyjątkowo nie chciało mi się iść taki kawał . Opowiedziałam jej wszystko .
No bo niby nic się nie stało . W sumie to miał prawo mi nie mówić . Ja mu się nie chwaliłam , że zerwałam z chłopakiem . Tylko nie rozumiałam czemu mnie to tak zabolało .
Kamila mi powiedziała coś takiego : " Bo się w nim zakochałaś głuptasie .! "
...
Dla mnie to jest niemożliwe .
No bo jeszcze nie tak dawno świata poza Bartkiem nie widziałam i byłam pewna , że będziemy razem już do końca życia . Przecież po zerwaniu z miłością życia nie można się tak szybko zakochać w kimś innym .! W ogóle nie sądzę by się można było jeszcze zakochać .!
No ale jeśli rzeczywiście się w nim zakochałam , to w takim razie co z Bartkiem .? Czy to znaczy , że nie kochałam go tak mocno jak myślałam , że go kocham .?!
No i teraz siedzę i myślę nad tym wszystkim . Nie wiem w sumie co czuję . Lubię go , nawet bardzo go lubię . Świetnie się dogadujemy . Lubię jak mnie rozśmiesza , jak spędzamy razem czas . Kurczę nawet jego współlokatorów lubię ..
A z resztą po co ja o tym wszystkim myślę skoro Dawid jest już zajęty .
Głowa mnie od tego wszystkiego boli .


A tak ogólnie to Bartek się do mnie " dobija " . Wysyła smsy , prosi o spotkanie , o rozmowę . Kilka razy nawet tu był ale poprosiłam mamę , żeby mu powiedziała , że mnie nie ma .
Chyba w końcu będę musiała z nim pogadać bo nie da mi spokoju .


 .
 .
And all those things I didn't say
Wrecking balls inside my brain
I will scream them loud tonight
Can you hear my voice this time?

poniedziałek, 22 czerwca 2015

safe and sound .

Mam dość tych wszystkich dramatów w moim życiu .
Miałam dzisiaj ostatni dzień na uczelni przed wakacjami . Poprawiałam jeden jedyny przedmiot , który oblałam i to w sumie przez własną głupotę , bo za pierwszym razem wszystko mi się poplątało .
Wyszłam z uczelni zadowolona z ostatniej oceny , której mi brakowało w indeksie i chciałam iść do kawiarni pochwalić się Dawidowi ( ostatnio trochę ze sobą piszemy ) .
I zobaczyłam Bartka po raz pierwszy od zerwania .
Nie chciałam się z nim widzieć . Na cofnięcie się do budynku było za późno , to pomyślałam , że może przyszedł do kogoś innego , przecież nie musi chodzić o mnie ... Spuściłam głowę i chciałam przemknąć niezauważona , ale niestety .
Zawołał mnie . Chciał pogadać . A ja na prawdę nie chciałam się z nim widzieć , więc mu powiedziałam , że nie mamy o czym .
Szłam jak najszybciej mogłam na tych głupich obcasach . Niestety do kawiarni jest jakieś 10 minut drogi z UMCS a on uparcie szedł za mną . " Daj mi święty spokój , nie mamy o czym rozmawiać . " - powtórzone kilka razy nie pomagało .
Przy samych drzwiach do kawiarni puściły mi już nerwy jak usłyszałam " Ilona proszę " . Wrzasnęłam , że jak śmie mnie o coś prosić skoro nie tak dawno powiedział , że nie chce mnie znać , odwróciłam się i już popychałam drzwi żeby wejść do środka , kiedy on mnie złapał za nadgarstek żeby mnie zatrzymać . Powiedział, że wie , że przeprasza , że zareagował wtedy impulsywnie , że mnie kocha , że za mną tęskni , że chciałby żebyśmy do siebie wrócili , że wszystko mi wynagrodzi tylko żebym mu pozwoliła ...
Nie chciałam go słuchać . Jedyne o czym w tamtej chwili myślałam to to jak dwa tygodnie temu nazwał mnie puszczalską dziwką .
Na ratunek przyszedł mi Dawid , który musiał nas zauważyć przez szybę . Spytał co się tu dzieje , Bartek od razu mnie puścił więc mogłam schować się za Dawidem . Żadne z nas się nie odezwało , to powiedział , że nie wie o co nam poszło ale moglibyśmy się nie kłócić przed lokalem , a potem zwrócił uwagę Bartkowi , że mógłby z szacunkiem traktować swoją dziewczynę . Zarumieniłam się , nie powiedziałam mu , że zerwaliśmy , nie było się czym chwalić ...
" No właśnie dzięki tobie nie jest już moją dziewczyną .!! " krzyknął Bartek . Było mi wstyd , bo przechodzący ludzie strasznie się na nas gapili . Znałam swojego byłego chłopaka i widziałam po nim , że chciał się bić .
Za to Dawid mu spokojnie wytłumaczył , że albo sobie stąd pójdzie albo zadzwoni na policję . Zadziałało .
Kiedy już go nie było , przeprosiłam za całą scenę i stwierdziłam , że lepiej już też pójdę . Zauważyłam , że głos mi drży , byłam bliska płaczu . Znowu .
Nie pozwolił mi iść . Zaprowadził mnie do środka , po chwili przyniósł herbatę i ciasto truskawkowe . Kazał opowiadać jak mi poszło na uczelni . Odciągnął moje myśli od wszystkiego , za co mu byłam i dalej jestem bardzo wdzięczna .
I nie pozwolił mi zapłacić . " Dzisiaj na mój koszt , Mała " .


Just close your eyes
The sun is going down
You'll be alright
No one can hurt you now
Come morning light
You and I'll be safe and sound

niedziela, 14 czerwca 2015

roads untraveled .

Jestem taka zarobiona , że przez ostatni tydzień nie miałam nawet kiedy zjeść porządny obiad .
Jedyny luźniejszy dzień miałam we środę . Postanowiłam , że odprężę się przy pysznej kawie , więc poszłam do kawiarni z zamiarem wzięcia sobie jednej na wynos . Potem do domu i do nauki na piątkowy egzamin .  
W drzwiach wpadłam oczywiście na Dawida ..., w środy pamiętam , że kończy pracę wcześniej . Mało się nie przewróciłam ale całe szczęście mnie złapał . Przeprosiłam od razu , a on się uśmiechnął i spytał mnie : " Hej Mała .! Gdzie się tak śpieszysz .? "
Jestem pewna , że spaliłam buraka . Jak do tej pory to " Mała " mówiła do mnie tylko Kamila . Musiał to podłapać od niej . Wyjaśniłam mu po co tu przyszłam i jakoś tak zaczęliśmy rozmawiać o sesji . W między czasie zamówiłam kawę i wyszliśmy przed budynek . Mieliśmy się już żegnać , kiedy pomyślałam , że jeszcze nie chcę się żegnać . Tak fajnie się z nim rozmawiało ...
Pomyślałam , że raz się żyje i najwyżej mnie wyśmieje .
Spytałam go czy ma jakieś plany , jak się okazało że nie bardzo , to zaproponowałam mu spacer ( konkretnie to żeby mnie odprowadził do domu ) .
I zgodził się .
Boshe jaki on ma świetny charakter .!! To było najmilsze 15 min tego tygodnia .
Mam nadzieję , że zostaniemy przyjaciółmi .


.
.
.
May your love never end
And if you need a friend
There's a seat here along side me

piątek, 5 czerwca 2015

runaway circus .

To już koniec ...
Wydaje mi się , że popełniłam najgorsze głupstwo na świecie ...
Pewnie popełniłam , bo lepszego od niego już nie znajdę ...


Just when I thought I had heaven one day
Just like that heaven was packed and gone away
All you left was a field of dust

wtorek, 2 czerwca 2015

castle of glass .

W tym właśnie problem , że Bartek chyba nigdy mi nie ufał ...
Zdarzały nam się małe spięcia , on mnie przepraszał , ja mu wybaczałam i puszczałam wszystko w niepamięć ..
Myślałam , że w końcu się przekona , że może mi zaufać .
Półtora roku jesteśmy razem , a ostatnio jest gorzej i gorzej i gorzej ...
Od tego incydentu na moich urodzinach ( prócz dnia w którym przeprosiłam Dawida ) przestałam chodzić do kawiarenki , żeby po prostu nie stwarzać sytuacji do scen zazdrości ...
To nie jest normalne . Dlaczego miałabym unikać chodzenia na swoją ulubioną malinową kawę .? Bo mój facet jest zazdrosny o , nawet nie przyjaciela , tylko znajomego , który tam pracuje?
Dlaczego mój związek miałby mnie ograniczać .? To chyba nie o to chodzi w związku , prawda .?
Starałam się zrozumieć zachowanie Bartka . Długo byłam wyrozumiała ,... Myślę , że półtora roku to całkiem sporo .
Nie wiem czy chcę z nim zerwać . Wiem , że mam dość takiego traktowania .



Wash the sorrow from off my skin
And show me how to be whole again

'Cause I’m only a crack
In this castle of glass

piątek, 29 maja 2015

human .

Nie wiem już co mam robić ...
Czuję się taka bezradna ...
Najchętniej to bym wlazła do łóżka i nie wychodziła z niego do końca dnia ...

Przyłapałam Bartka na czytaniu moich smsów ... Wyszłam na chwilę do kuchni i jak wróciłam to zobaczyłam , że przegląda moje wiadomości ... Co tam szukał .? Nie trudno się domyśleć .., sprawdzał czy czasem nie piszę z jakimś innym ... Sprawdzał czy go nie zdradzam ...
Pokłóciliśmy się o to i kazałam mu wyjść ...

Nie wiem już co mam robić ...
Tak bardzo mam dość tej jego zazdrości .!
To nie jest normalne . Oczywiście , że to nie jest normalne .
Chyba dłużej tak nie wytrzymam ...


But I’m only human
And I bleed when I fall down
I’m only human
And I crash and I break down
Your words in my head, knives in my heart
You build me up and then I fall apart
'Cause I’m only human...

wtorek, 19 maja 2015

uma .

W czwartek idziemy razem z Bartkiem , Kamilą i Michałem do kina na drugą część Avengersów .!
Nie mogę się doczekać , uwielbiam ten film .! < 3

W końcu trochę odpocznę od stresu związanego ze zbliżającą się sesją ...
Mam nadzieję , że w tym semestrze też wszystko pójdzie gładko jak ostatnio ^ ^

.
.

I can move mountains
I can work a miracle, work a miracle
Oh, oh, keep you like an oath
May nothing but death do us apart

piątek, 15 maja 2015

sugar .

Byłam w środę w naszej kawiarence przeprosić Dawida . Bałam się okropnie tam pojawić przez tę sytuację na imprezie .
Bartkowi się to totalnie nie podobało . Powiedział , że mam go nie przepraszać i dać sobie z tym w końcu spokój . Ale ja źle się z tym czułam i wiedziałam , że muszę to zrobić , przeprosić i obiecać , że więcej się tam nie pokażę .
Tak więc poszłam . Kamila poszła ze mną żeby mnie duchowo wesprzeć i przy okazji dopilnować żebym nie stchórzyła i nie zwiała ... Miała na mnie poczekać przed drzwiami .
Stanęłam ( cała czerwona ze wstydu ) przed ladą , za którą stał i wycierał szklanki , bałam się spojrzeć mu w oczy .
Powiedziałam , że przepraszam go za wszystko , że strasznie mi przykro i w ogóle zaczęłam się głupio tłumaczyć , język mi się w końcu zaczął plątać i nawet już nie pamiętam co za bzdury mówiłam . Bałam się , że mnie wyśmieje i wyprosi z kawiarni . Podniosłam wzrok z podłogi na niego i zobaczyłam , że się uśmiecha , trochę mnie to podniosło na duchu .
I wtedy mnie totalnie i kompletnie zaskoczył .
Powiedział , że zapomni o całej sprawie o ile dam się zaprosić na kawę .! Że za pięć minut kończy zmianę i możemy usiąść i pogadać . Zgodziłam się , no bo w sumie co miałam zrobić .?
Usiadłam przy moim i Kamili ulubionym stoliku i po chwili przyniósł dwie kawy i usiadł na przeciwko mnie . Napisałam Kam , żeby na mnie bez sensu nie czekała , a ta mi odpisała , cytuję " Miłej randki Mała ! załatw numer tego Słodziaka ! :* " Jessssuuuu , spaliłam przez nią jeszcze większego buraka .
Zaczęliśmy gadać i tak nam się świetnie rozmawiało , że bardzo szybko się rozluźniłam i chwila moment śmialiśmy się , jakbyśmy się znali od dawna . ^ ^
Dowiedziałam się , że studiuje w Lublinie na politechnice i jest na trzecim roku , że nie jest stąd i w kawiarni pracuje żeby odciążyć trochę rodziców bo przelewają mu pieniądze na mieszkanie .
W pewnym momencie wypytał mnie trochę o Bartka . To mu powiedziałam , że już półtora roku jesteśmy razem , że jak zaczęliśmy się spotykać to się okazało , że mój i jego tato znali się w liceum tylko kontakt im się urwał , że mieszka tylko z ojcem bo mama mu zmarła jak miał 3 lata i że jej nie pamięta . Wspomniałam , że czasem jest trochę o mnie zazdrosny i czasem się przez to kłócimy i dochodzi do takich sytuacji jak ta z moich urodzin ... To powiedział coś w rodzaju : " Nie wiem dlaczego pozwalasz mu się tak traktować " ... Poczułam się trochę dziwnie ...
Nie raz słyszałam od Kam , że to jest " chore " i powinnam coś z tym zrobić bo mój chłopak przesadza , ale nie zwracałam na to uwagi . Ale tak usłyszeć od kogoś obcego . To było bardzo dziwne ...



I rzeczywiście mam jego numer . Jeśli Bartek się o tym dowie to się wścieknie i znowu się pokłócimy ... Nie mam ochoty znowu się kłócić więc chyba na razie mu nie powiem .

.
.
Jutro rodzice robią pierwszego grilla w tym roku . Przyjdzie Bartek z ojcem , to sobie posiedzimy w piątkę . Mam nadzieję , że pogoda dopisze .!


I'm right here, cause I need
Little love, a little sympathy
Yeah you show me good loving, make it alright
Need a little sweetness in my life

sobota, 9 maja 2015

thinking out loud .

W Czwartek miałam urodziny . Niestety starzeję się z każdym dniem :  (
Bartek z tej okazji , z samego rana , jeszcze zanim poszłam na uczelnię , przyniósł mi piękny bukiet 21 czerwonych róż !!!!!  Rzuciłam mu się na szyję szczęśliwa , że pamiętał , i że go mam < 3 Jak wróciłam z uczelni , a On skończył pracę to siedzieliśmy u mnie i oglądaliśmy filmy do późna i wcinaliśmy popcorn .

A wczoraj razem z Bartkiem , Kamilą i jej chłopakiem Michałem poszliśmy uczcić moje urodziny na mieście , do klubu . Było super , tańczyliśmy , śmialiśmy się , ale do czasu ...
Bartek poszedł na zewnątrz zapalić , Kam tańczyła z Michałem , a ja w sumie stałam i czekałam aż On wróci , kiedy podszedł do mnie i zagadał ten kelner , Dawid , z mojej i Kamili ulubionej kawiarni .! Nawet nie wiedziałam , że też był w klubie .! Powiedział , że zauważył mnie jakiś czas temu jak tańczyłyśmy we dwie z Kam i postanowił zagadać . Jejku on jest taki słodki , że nie wiem jakim sposobem nogi się pode mną nie ugięły . ^ ^
I wtedy wrócił Bartek . I nim się obejrzałam już się rzucił na Dawida i przywalił mu w twarz !!!! Byłam taka zszokowana i przerażona , że nie wiedziałam co się dzieje .! Bartek coś krzyczał do Dawida , któremu chyba krew leciała , ludzie się na nas gapili , a ja prawie rycząc zaczęłam ciągnąć Bartka na zewnątrz ...

Jak już wydostaliśmy się z klubu to nawrzeszczałam na niego . Płakałam , Kam mnie uspokajała , a ten kretyn stał i patrzył na mnie , jakby nie wiedział co zrobił źle .! Aż w końcu chyba do niego coś dotarło bo przytulił mnie , pocałował w czoło i przeprosił ..
Teraz jak o tym myślę , to ludzie , którzy stali przed klubem , patrząc na nas musieli myśleć , że jesteśmy szurnięci ...
Odprowadziliśmy Kam i Michała na autobus a sami wróciliśmy na piechotę do mnie do domu .

Długo mu tłumaczyłam , że przesadza z zazdrością . Ja wiem , że mnie kocha , i że jest o mnie zazdrosny , i w sumie mi się to czasami podoba bo wiem , że mu na mnie zależy . Ale czasami tak bardzo przesadza ...
Mam nadzieję , że kiedyś zrozumie , że tak się nie powinno robić . Dawid tylko ze mną rozmawiał , przecież nic takiego nie robiliśmy ...

Będę musiała pójść do kawiarni i przeprosić za wszystko Dawida . Chyba spalę się ze wstydu . Więcej chyba tam nie pójdę : (


Bartek jakieś pół godziny temu poszedł do domu . A ja pomyślałam , że tutaj wszystko opiszę .
Mimo wielu wad , to kocham tego mojego Zazdrośnika , nie mam pojęcia co bym bez niego zrobiła < 3


And darling I will be loving you 'til we're 70
And baby my heart could still fall as hard at 23
And I'm thinking 'bout how
People fall in love in mysterious ways
Maybe just the touch of a hand
Oh me I fall in love with you every single day
And I just wanna tell you I am

piątek, 24 kwietnia 2015

walk alone .

Pokłóciłam się z Bartkiem ... :/
Nie rozumiem czemu on musi być czasami taki chamski ... Nawet dla mnie :(
I nawet nie wiem o co mu tym razem chodziło ... Przecież nic nie zrobiłam ...
Dam mu na razie ochłonąć i później spróbuję z nim pogadać i dowiedzieć się o co mu chodziło ...


 And though it hurts me to see you this way
 Betrayed by words, I'd never heard, too hard to say
 Up, down, turn around
 Please don't let me hit the ground
 Tonight I think I'll walk alone
 I'll find my soul as I go home

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

stay .

Jak ja go nie cierpię . No po prostu brak słów na tego chama . Siedzi za tym swoim biurkiem , guziki od koszuli ledwo wytrzymują bo jest taki spasiony , trzy podbródki , usta jakby były spuchnięte , palce jak parówki . Fuj , nienawidzę go .!
I ze wszystkich ludzi na roku to mnie kutas czepia się najbardziej .
Staram się być przygotowana na zajęcia co tydzień , bo mnie cham co zajęcia musi o coś spytać . Ale w tym tygodniu nie dałam rady .
No i zadał mi to cholerne pytanie , a ja tam stałam , cała czerwona bo nie znałam odpowiedzi . Ughhhh !!!! Mogę przysiąc , że Marlena i jej psiapsiółki się ze mnie śmiały . Ich też nie znoszę .

Całe szczęście koło 17.30 ma przyjść mój chłopak . On wie jak poprawić mi humor ^^

.
.

Not really sure how to feel about it
Something in the way you move
Makes me feel like I can't live without you
It takes me all the way
I want you to stay

czwartek, 9 kwietnia 2015

.

Hai . :)
Pomyślałam , że też otworzę bloga . Nie wiem jeszcze co tu będę pisać i jak często . Możliwe , że bardzo rzadko . Moje życie jest tak bardzo nudne :(

Hm ...

Nazywam się Ilona Mróz . Jestem z Lublina i studiuję tu na UMCS . W maju skończę 21 lat . Boshe , jaka jestem już stara ... Lubię zakupy , oglądać seriale , chodzić z moim chłopakiem do kina , plotkować z przyjaciółką w naszej ulubionej kawiarni ( gdzie kelnerem jest super słodkie Ciacho .! <3 ) , spacerować , trochę czytać . Moja ulubiona książka i film to cała saga Zmierzch ^^ Moim ulubionym serialem jest Glee .  Uwielbiam Quinn Febrey !!!!
Mam nadzieję , że moi znajomi nie dowiedzą się nigdy o tej stronie bo chyba bym umarła . Nigdy nie mogą się o nim dowiedzieć , tak jak i o koncie na google .

To chyba wszystko .
Papatki .! ;*