O mój Boshe .!
Tak długo nie pisałam .!
Tyle się działo .!!!!
Spędziłam
trzy cudowne tygodnie we Francji . Po raz tysięczny zwiedziłam Paryż i
po raz tysięczny bardzo mi się podobał .! Spędziłam dużo czasu na
spacerach i zabawie z młodszymi kuzynkami, pomagałam cioci w kuchni, no i oczywiście
wylegiwałam się na leżaku, w słoneczku, na tarasie ^ ^ opalenizna taka cudowna < 3
Przez cały ten czas myślałam o Dawidzie , parę razy nawet rozmawialiśmy przez skype ..
Raz powiedział coś od czego zrobiło mi się bardzo przyjemnie. Już nie pamiętam o czym gadaliśmy , że się śmialiśmy ale w pewnym momencie przestał się śmiać i powiedział : " Oh, Mała ..., wróć do mnie bo tęsknię za Tobą .. " . Oczywiście zawstydzona obróciłam to w żart i jak idiotka walnęłam coś o tym , że dobrze , że pojechałam bo może sobie ode mnie trochę odpocząć .!
Wróciłam do domu w niedzielę . Mieliśmy się spotkać wieczorem ale nie wytrzymałam i pognałam do jego mieszkania krótko po tym jak przywitałam się z rodzicami .
Był trochę zaskoczony moją wizytą ale mnie wyściskał a potem zrobił coś absolutnie niesamowitego .! Pocałował mnie .! < 3 < 3
O mój Boshe to był najcudowniejszy dzień w moim życiu .! Potem powiedział , że za mną strasznie tęsknił , że odliczał dni do mojego powrotu , i że żałuje że tak długo zwlekał i nie pocałował mnie już wcześniej .!
A ja tam stałam i cieszyłam się jak głupia ze swojego szczęścia .
I powiedział , że mnie kocha .!!!! < 3
Resztę dnia spędziłam u niego < 3
I zostałam też na noc . Zadzwoniłam do domu , że nocuję u Kamili , a tak naprawdę spędziłam noc z nim .!!
Szkoda tylko , że całego ranka nie spędziliśmy razem bo musiał iść do pracy . Wróciłam do domu i teraz siedzę i to piszę .
Jestem najszczęśliwszą osobą na ziemi . ^ ^
I think I want you more than want
And no I need you more than need
I want to hold you more than hold
When you stood in front of me
I think you know me more than know
And you see me more than see
I could die now more than die
Every time you look at me
poniedziałek, 17 sierpnia 2015
sobota, 18 lipca 2015
dog days are over .
Urządzamy sobie dzisiaj grilla .
Zaprosiłam Kamilę z Michałem , Dawida i chciałam zaprosić też Aśkę ale tak jak jej chłopak pojechała już do domu bo zaczęły się jej wakacje .
Mam nadzieję , że wszyscy przyjdą i będziemy się świetnie bawić . ^ ^
Zastanawiam się już nad tym wyjazdem do Francji do wujka . Muszę do niego napisać : )
Buziaki .! ; *
The dog days are over
The dog days are done
Can you hear the horses?
'Cause here they come
Zaprosiłam Kamilę z Michałem , Dawida i chciałam zaprosić też Aśkę ale tak jak jej chłopak pojechała już do domu bo zaczęły się jej wakacje .
Mam nadzieję , że wszyscy przyjdą i będziemy się świetnie bawić . ^ ^
Zastanawiam się już nad tym wyjazdem do Francji do wujka . Muszę do niego napisać : )
Buziaki .! ; *
The dog days are over
The dog days are done
Can you hear the horses?
'Cause here they come
poniedziałek, 13 lipca 2015
delilah .
O Boshe co za dzień .!
Dzisiaj się dopiero przemogłam z tym żeby pójść pogadać z Dawidem ...
Było jakoś koło 15.00 jak stanęłam zestresowana przed ladą i usłyszałam , że Dawid zaraz powinien wychodzić bo skończył zmianę . Trochę mnie to zaskoczyło , bo pracował popołudniami no ale może się z kimś zamienił , przecież tak też mogło być .
Kiedy się w końcu pojawił , to nie był zadowolony jak mnie zobaczył . Zrobiło mi się przykro , no ale zasłużyłam sobie na to ...
Spytałam czy możemy pogadać , coś tam odburknął pod nosem , uznałam to za " tak " i zaczęłam iść za nim w stronę politechniki , gdzie ma mieszkanie .
Chciałam zacząć jakoś luźno to go spytałam o tę pracę to mi odpowiedział , że od lipca ma inne zmiany , pracuje rano i popołudnia ma wolne . Potem była cisza . Długa cisza .
W końcu go przeprosiłam . Powiedziałam , że unikałam go bo zobaczyłam go z tą dziewczyną . Nie wiedział o co mi chodzi , to mu wyjaśniłam , że ich razem widziałam dwa tygodnie temu , jak się razem przytulają , i że mógł mi powiedzieć , przecież bym się nie obraziła ...
A on tak na mnie popatrzył i powiedział , że to nie jego dziewczyna .! Z wrażenia aż przystanęłam , on też się zatrzymał . Jedyne co wydukałam to : " ale jak to .? " , a on mi wyjaśnił , że to była jego młodsza siostra , która wróciła z Warszawy ( pamiętam , że mi mówił , że tam studiuje ) i zanim pojechała do domu , do rodziców , to wpadła do niego na parę dni bo nie wiadomo kiedy on się tam wybierze ....
Jezu jestem taka głupia .!
Patrzył na mnie i moją czerwoną ze wstydu twarz i po chwili powiedział , że to wszystko i tak bez znaczenia jest , bo słyszał , że wracam do Bartka .
Zdziwiłam się jeszcze bardziej niż przedtem . Czyżby Bartek coś komuś mówił i to doszło jakimś sposobem do Dawida .? Jednocześnie się wkurzyłam .! Bo co on sobie myśli , żeby takie rzeczy rozpowiadać .?! Nie mam zamiaru do niego wracać, tak mu powiedziałam . A on żebym dała spokój i że Asia nas widziała w parku ( Asia to jego współlokatorka, chyba jeszcze jej tu nie wspomniałam ) . Zaczęłam się znowu tłumaczyć dlaczego się z Bartkiem spotkałam . Przeprosiłam go chyba jeszcze raz . Nie pamiętam ...
Wybaczył mi , potem spytał czy ja i jemu wybaczę . Oczywiście , że wybaczyłam , chociaż w sumie dalej nie wiem co takiego .
Postaram się już nigdy nie być taka głupia ...
Drifting through the halls with the sunrise
Holding on for your call
Climbing up the walls for that flashing light
I can never let go
Dzisiaj się dopiero przemogłam z tym żeby pójść pogadać z Dawidem ...
Było jakoś koło 15.00 jak stanęłam zestresowana przed ladą i usłyszałam , że Dawid zaraz powinien wychodzić bo skończył zmianę . Trochę mnie to zaskoczyło , bo pracował popołudniami no ale może się z kimś zamienił , przecież tak też mogło być .
Kiedy się w końcu pojawił , to nie był zadowolony jak mnie zobaczył . Zrobiło mi się przykro , no ale zasłużyłam sobie na to ...
Spytałam czy możemy pogadać , coś tam odburknął pod nosem , uznałam to za " tak " i zaczęłam iść za nim w stronę politechniki , gdzie ma mieszkanie .
Chciałam zacząć jakoś luźno to go spytałam o tę pracę to mi odpowiedział , że od lipca ma inne zmiany , pracuje rano i popołudnia ma wolne . Potem była cisza . Długa cisza .
W końcu go przeprosiłam . Powiedziałam , że unikałam go bo zobaczyłam go z tą dziewczyną . Nie wiedział o co mi chodzi , to mu wyjaśniłam , że ich razem widziałam dwa tygodnie temu , jak się razem przytulają , i że mógł mi powiedzieć , przecież bym się nie obraziła ...
A on tak na mnie popatrzył i powiedział , że to nie jego dziewczyna .! Z wrażenia aż przystanęłam , on też się zatrzymał . Jedyne co wydukałam to : " ale jak to .? " , a on mi wyjaśnił , że to była jego młodsza siostra , która wróciła z Warszawy ( pamiętam , że mi mówił , że tam studiuje ) i zanim pojechała do domu , do rodziców , to wpadła do niego na parę dni bo nie wiadomo kiedy on się tam wybierze ....
Jezu jestem taka głupia .!
Patrzył na mnie i moją czerwoną ze wstydu twarz i po chwili powiedział , że to wszystko i tak bez znaczenia jest , bo słyszał , że wracam do Bartka .
Zdziwiłam się jeszcze bardziej niż przedtem . Czyżby Bartek coś komuś mówił i to doszło jakimś sposobem do Dawida .? Jednocześnie się wkurzyłam .! Bo co on sobie myśli , żeby takie rzeczy rozpowiadać .?! Nie mam zamiaru do niego wracać, tak mu powiedziałam . A on żebym dała spokój i że Asia nas widziała w parku ( Asia to jego współlokatorka, chyba jeszcze jej tu nie wspomniałam ) . Zaczęłam się znowu tłumaczyć dlaczego się z Bartkiem spotkałam . Przeprosiłam go chyba jeszcze raz . Nie pamiętam ...
Wybaczył mi , potem spytał czy ja i jemu wybaczę . Oczywiście , że wybaczyłam , chociaż w sumie dalej nie wiem co takiego .
Postaram się już nigdy nie być taka głupia ...
Drifting through the halls with the sunrise
Holding on for your call
Climbing up the walls for that flashing light
I can never let go
środa, 8 lipca 2015
candles .
Nie było tak źle .
Zdecydowałam się spotkać z Bartkiem . Napisałam do niego i spotkaliśmy się w parku , w ogrodzie Saskim . Powiedziałam mu co czuję i ucieszyło mnie , że mnie zrozumiał . Nie wściekł się , nie krzyczał ani nic takiego , nawet mnie przeprosił za to jak się zachował miesiąc temu .! Jejku to już miesiąc minął ...
Zmartwiło mnie tylko to co powiedział na koniec . Powiedział , że wszystko rozumie , i że chce mi pokazać , że się zmienił i da mi tyle czasu ile potrzebuję , i że będzie na mnie czekał cierpliwie . Próbowałam mu powiedzieć , żeby na mnie nie czekał ale chyba nie bardzo to do niego nie docierało . Może z czasem zrozumie .
Zawsze będzie dla mnie bardzo ważny i myślę , że zawsze będę go na swój sposób kochać , mam nadzieję że znajdzie kogoś z kim będzie szczęśliwy . ^ ^
Cieszę się , że się spotkaliśmy , niepotrzebnie się tego obawiałam .!
Co innego Dawid . Kolejny sms : " Czemu się nie odzywasz ? O co Ci chodzi ? "
Przejdę się do niego jutro albo po jutrze ...
Blow the candles out
Looks like a solo tonight
I’m beginning to see the light
Zdecydowałam się spotkać z Bartkiem . Napisałam do niego i spotkaliśmy się w parku , w ogrodzie Saskim . Powiedziałam mu co czuję i ucieszyło mnie , że mnie zrozumiał . Nie wściekł się , nie krzyczał ani nic takiego , nawet mnie przeprosił za to jak się zachował miesiąc temu .! Jejku to już miesiąc minął ...
Zmartwiło mnie tylko to co powiedział na koniec . Powiedział , że wszystko rozumie , i że chce mi pokazać , że się zmienił i da mi tyle czasu ile potrzebuję , i że będzie na mnie czekał cierpliwie . Próbowałam mu powiedzieć , żeby na mnie nie czekał ale chyba nie bardzo to do niego nie docierało . Może z czasem zrozumie .
Zawsze będzie dla mnie bardzo ważny i myślę , że zawsze będę go na swój sposób kochać , mam nadzieję że znajdzie kogoś z kim będzie szczęśliwy . ^ ^
Cieszę się , że się spotkaliśmy , niepotrzebnie się tego obawiałam .!
Co innego Dawid . Kolejny sms : " Czemu się nie odzywasz ? O co Ci chodzi ? "
Przejdę się do niego jutro albo po jutrze ...
Blow the candles out
Looks like a solo tonight
I’m beginning to see the light
poniedziałek, 6 lipca 2015
hear me .
Nie mogę spać .
Skoro nie mogę spać , to pomyślałam , że coś napiszę , może od świecącego w ciemności ekranu zmęczą mi się oczy i szybciej zasnę .!
Muszę przestać unikać ludzi . Muszę się wziąć w garść albo coś .
Muszę się spotkać z Bartkiem . Przed rozmową z nim powstrzymuje mnie to , że nie wiem co mu powiedzieć . Albo raczej JAK mu to powiedzieć żeby mnie zrozumiał . Już raz mnie nie zrozumiał , jak zerwaliśmy .
Był dzisiaj u rodziców nawet pan Andrzej ( tato Bartka ) , jego obecność u nas w domu mi przypomniała , że mam mnóstwo nieprzeczytanych smsów i nieodebranych telefonów od byłego chłopaka . Wyciszenie dźwięku w telefonie nie działa na dłuższą metę bo i tak trzeba wiadomości przeczytać ...
Nie tylko Bartka unikam . Dawida też .
Mam od niego cztery smsy .
" Co słychać Mała ? " - wysłał mi w czwartek ; " Hej , może wybierzemy się gdzieś jutro ? " - wysłał mi w piątek , a parę godzin po nim " Żyjesz jeszcze ? ; ) " ; "Czemu się nie odzywasz ? Obraziłaś się na mnie? " - wysłał mi dzisiaj , w sumie wczoraj bo już po północy .
Nie wiem co robić . Nie odpisałam mu oczywiście na żadnego smsa . Jestem pewna , że jakbym się z nim spotkała to nie mogłabym się powstrzymać od pytania czy ma dziewczynę i czemu mi o niej nie powiedział . Ale nie mogę tego zrobić bo to kurczę nie moja sprawa .!!! Jakby chciał to by mi o niej powiedział i tyle .
Boshe życie jest takie skomplikowane . Chciałabym żeby przestało . : (
Idę do łóżka ...
Can nobody hear me?
I've got a lot that's on my mind
I cannot breathe
Can you hear it, too?
Skoro nie mogę spać , to pomyślałam , że coś napiszę , może od świecącego w ciemności ekranu zmęczą mi się oczy i szybciej zasnę .!
Muszę przestać unikać ludzi . Muszę się wziąć w garść albo coś .
Muszę się spotkać z Bartkiem . Przed rozmową z nim powstrzymuje mnie to , że nie wiem co mu powiedzieć . Albo raczej JAK mu to powiedzieć żeby mnie zrozumiał . Już raz mnie nie zrozumiał , jak zerwaliśmy .
Był dzisiaj u rodziców nawet pan Andrzej ( tato Bartka ) , jego obecność u nas w domu mi przypomniała , że mam mnóstwo nieprzeczytanych smsów i nieodebranych telefonów od byłego chłopaka . Wyciszenie dźwięku w telefonie nie działa na dłuższą metę bo i tak trzeba wiadomości przeczytać ...
Nie tylko Bartka unikam . Dawida też .
Mam od niego cztery smsy .
" Co słychać Mała ? " - wysłał mi w czwartek ; " Hej , może wybierzemy się gdzieś jutro ? " - wysłał mi w piątek , a parę godzin po nim " Żyjesz jeszcze ? ; ) " ; "Czemu się nie odzywasz ? Obraziłaś się na mnie? " - wysłał mi dzisiaj , w sumie wczoraj bo już po północy .
Nie wiem co robić . Nie odpisałam mu oczywiście na żadnego smsa . Jestem pewna , że jakbym się z nim spotkała to nie mogłabym się powstrzymać od pytania czy ma dziewczynę i czemu mi o niej nie powiedział . Ale nie mogę tego zrobić bo to kurczę nie moja sprawa .!!! Jakby chciał to by mi o niej powiedział i tyle .
Boshe życie jest takie skomplikowane . Chciałabym żeby przestało . : (
Idę do łóżka ...
Can nobody hear me?
I've got a lot that's on my mind
I cannot breathe
Can you hear it, too?
środa, 1 lipca 2015
fight song .
Nic już nie rozumiem . Pogubiłam się w swoich własnych uczuciach ...
Czekałam dzisiaj na Dawida aż skończy pracę , bo chciałam mu zaproponować żebyśmy się gdzieś razem wybrali . Ruch w kawiarni był duży więc nie miał czasu żeby usiąść i pogadać ze mną przy stoliku . Rzucił tylko " cześć " i w sumie tyle z naszej rozmowy bo miał pełne ręce roboty . Czekałam cierpliwie do piętnastej . Patrzyłam przez okno i obserwowałam przechodniów . W pewnym momencie zobaczyłam , że na chodniku stoi Dawid . Zaczęłam się w pośpiechu zbierać żeby mi czasem nie uciekł .
Zdążyłam tylko wstać ze swojego miejsca i zauważyłam , że on ma już towarzystwo . Jakaś dziewczyna podbiegła do niego i rzuciła mu się na szyję .! A on ją przytulił .!
Patrzyłam na nich zdziwiona ... Patrzyłam jak rozmawiają , a po chwili śmieją się do siebie . Patrzyłam jak razem gdzieś idą ..
Co się właściwie stało .? Nigdy mi nie mówił , że ma dziewczynę ..
Czemu mi nie powiedział , że ma dziewczynę .?
Poczułam się zraniona i to nawet bardzo .
Pojechałam do Kamili . Wyjątkowo nie chciało mi się iść taki kawał . Opowiedziałam jej wszystko .
No bo niby nic się nie stało . W sumie to miał prawo mi nie mówić . Ja mu się nie chwaliłam , że zerwałam z chłopakiem . Tylko nie rozumiałam czemu mnie to tak zabolało .
Kamila mi powiedziała coś takiego : " Bo się w nim zakochałaś głuptasie .! "
...
Dla mnie to jest niemożliwe .
No bo jeszcze nie tak dawno świata poza Bartkiem nie widziałam i byłam pewna , że będziemy razem już do końca życia . Przecież po zerwaniu z miłością życia nie można się tak szybko zakochać w kimś innym .! W ogóle nie sądzę by się można było jeszcze zakochać .!
No ale jeśli rzeczywiście się w nim zakochałam , to w takim razie co z Bartkiem .? Czy to znaczy , że nie kochałam go tak mocno jak myślałam , że go kocham .?!
No i teraz siedzę i myślę nad tym wszystkim . Nie wiem w sumie co czuję . Lubię go , nawet bardzo go lubię . Świetnie się dogadujemy . Lubię jak mnie rozśmiesza , jak spędzamy razem czas . Kurczę nawet jego współlokatorów lubię ..
A z resztą po co ja o tym wszystkim myślę skoro Dawid jest już zajęty .
Głowa mnie od tego wszystkiego boli .
A tak ogólnie to Bartek się do mnie " dobija " . Wysyła smsy , prosi o spotkanie , o rozmowę . Kilka razy nawet tu był ale poprosiłam mamę , żeby mu powiedziała , że mnie nie ma .
Chyba w końcu będę musiała z nim pogadać bo nie da mi spokoju .
.
.
And all those things I didn't say
Wrecking balls inside my brain
I will scream them loud tonight
Can you hear my voice this time?
Czekałam dzisiaj na Dawida aż skończy pracę , bo chciałam mu zaproponować żebyśmy się gdzieś razem wybrali . Ruch w kawiarni był duży więc nie miał czasu żeby usiąść i pogadać ze mną przy stoliku . Rzucił tylko " cześć " i w sumie tyle z naszej rozmowy bo miał pełne ręce roboty . Czekałam cierpliwie do piętnastej . Patrzyłam przez okno i obserwowałam przechodniów . W pewnym momencie zobaczyłam , że na chodniku stoi Dawid . Zaczęłam się w pośpiechu zbierać żeby mi czasem nie uciekł .
Zdążyłam tylko wstać ze swojego miejsca i zauważyłam , że on ma już towarzystwo . Jakaś dziewczyna podbiegła do niego i rzuciła mu się na szyję .! A on ją przytulił .!
Patrzyłam na nich zdziwiona ... Patrzyłam jak rozmawiają , a po chwili śmieją się do siebie . Patrzyłam jak razem gdzieś idą ..
Co się właściwie stało .? Nigdy mi nie mówił , że ma dziewczynę ..
Czemu mi nie powiedział , że ma dziewczynę .?
Poczułam się zraniona i to nawet bardzo .
Pojechałam do Kamili . Wyjątkowo nie chciało mi się iść taki kawał . Opowiedziałam jej wszystko .
No bo niby nic się nie stało . W sumie to miał prawo mi nie mówić . Ja mu się nie chwaliłam , że zerwałam z chłopakiem . Tylko nie rozumiałam czemu mnie to tak zabolało .
Kamila mi powiedziała coś takiego : " Bo się w nim zakochałaś głuptasie .! "
...
Dla mnie to jest niemożliwe .
No bo jeszcze nie tak dawno świata poza Bartkiem nie widziałam i byłam pewna , że będziemy razem już do końca życia . Przecież po zerwaniu z miłością życia nie można się tak szybko zakochać w kimś innym .! W ogóle nie sądzę by się można było jeszcze zakochać .!
No ale jeśli rzeczywiście się w nim zakochałam , to w takim razie co z Bartkiem .? Czy to znaczy , że nie kochałam go tak mocno jak myślałam , że go kocham .?!
No i teraz siedzę i myślę nad tym wszystkim . Nie wiem w sumie co czuję . Lubię go , nawet bardzo go lubię . Świetnie się dogadujemy . Lubię jak mnie rozśmiesza , jak spędzamy razem czas . Kurczę nawet jego współlokatorów lubię ..
A z resztą po co ja o tym wszystkim myślę skoro Dawid jest już zajęty .
Głowa mnie od tego wszystkiego boli .
A tak ogólnie to Bartek się do mnie " dobija " . Wysyła smsy , prosi o spotkanie , o rozmowę . Kilka razy nawet tu był ale poprosiłam mamę , żeby mu powiedziała , że mnie nie ma .
Chyba w końcu będę musiała z nim pogadać bo nie da mi spokoju .
.
.
And all those things I didn't say
Wrecking balls inside my brain
I will scream them loud tonight
Can you hear my voice this time?
poniedziałek, 22 czerwca 2015
safe and sound .
Mam dość tych wszystkich dramatów w moim życiu .
Miałam dzisiaj ostatni dzień na uczelni przed wakacjami . Poprawiałam jeden jedyny przedmiot , który oblałam i to w sumie przez własną głupotę , bo za pierwszym razem wszystko mi się poplątało .
Wyszłam z uczelni zadowolona z ostatniej oceny , której mi brakowało w indeksie i chciałam iść do kawiarni pochwalić się Dawidowi ( ostatnio trochę ze sobą piszemy ) .
I zobaczyłam Bartka po raz pierwszy od zerwania .
Nie chciałam się z nim widzieć . Na cofnięcie się do budynku było za późno , to pomyślałam , że może przyszedł do kogoś innego , przecież nie musi chodzić o mnie ... Spuściłam głowę i chciałam przemknąć niezauważona , ale niestety .
Zawołał mnie . Chciał pogadać . A ja na prawdę nie chciałam się z nim widzieć , więc mu powiedziałam , że nie mamy o czym .
Szłam jak najszybciej mogłam na tych głupich obcasach . Niestety do kawiarni jest jakieś 10 minut drogi z UMCS a on uparcie szedł za mną . " Daj mi święty spokój , nie mamy o czym rozmawiać . " - powtórzone kilka razy nie pomagało .
Przy samych drzwiach do kawiarni puściły mi już nerwy jak usłyszałam " Ilona proszę " . Wrzasnęłam , że jak śmie mnie o coś prosić skoro nie tak dawno powiedział , że nie chce mnie znać , odwróciłam się i już popychałam drzwi żeby wejść do środka , kiedy on mnie złapał za nadgarstek żeby mnie zatrzymać . Powiedział, że wie , że przeprasza , że zareagował wtedy impulsywnie , że mnie kocha , że za mną tęskni , że chciałby żebyśmy do siebie wrócili , że wszystko mi wynagrodzi tylko żebym mu pozwoliła ...
Nie chciałam go słuchać . Jedyne o czym w tamtej chwili myślałam to to jak dwa tygodnie temu nazwał mnie puszczalską dziwką .
Na ratunek przyszedł mi Dawid , który musiał nas zauważyć przez szybę . Spytał co się tu dzieje , Bartek od razu mnie puścił więc mogłam schować się za Dawidem . Żadne z nas się nie odezwało , to powiedział , że nie wie o co nam poszło ale moglibyśmy się nie kłócić przed lokalem , a potem zwrócił uwagę Bartkowi , że mógłby z szacunkiem traktować swoją dziewczynę . Zarumieniłam się , nie powiedziałam mu , że zerwaliśmy , nie było się czym chwalić ...
" No właśnie dzięki tobie nie jest już moją dziewczyną .!! " krzyknął Bartek . Było mi wstyd , bo przechodzący ludzie strasznie się na nas gapili . Znałam swojego byłego chłopaka i widziałam po nim , że chciał się bić .
Za to Dawid mu spokojnie wytłumaczył , że albo sobie stąd pójdzie albo zadzwoni na policję . Zadziałało .
Kiedy już go nie było , przeprosiłam za całą scenę i stwierdziłam , że lepiej już też pójdę . Zauważyłam , że głos mi drży , byłam bliska płaczu . Znowu .
Nie pozwolił mi iść . Zaprowadził mnie do środka , po chwili przyniósł herbatę i ciasto truskawkowe . Kazał opowiadać jak mi poszło na uczelni . Odciągnął moje myśli od wszystkiego , za co mu byłam i dalej jestem bardzo wdzięczna .
I nie pozwolił mi zapłacić . " Dzisiaj na mój koszt , Mała " .
Just close your eyes
The sun is going down
You'll be alright
No one can hurt you now
Come morning light
You and I'll be safe and sound
Miałam dzisiaj ostatni dzień na uczelni przed wakacjami . Poprawiałam jeden jedyny przedmiot , który oblałam i to w sumie przez własną głupotę , bo za pierwszym razem wszystko mi się poplątało .
Wyszłam z uczelni zadowolona z ostatniej oceny , której mi brakowało w indeksie i chciałam iść do kawiarni pochwalić się Dawidowi ( ostatnio trochę ze sobą piszemy ) .
I zobaczyłam Bartka po raz pierwszy od zerwania .
Nie chciałam się z nim widzieć . Na cofnięcie się do budynku było za późno , to pomyślałam , że może przyszedł do kogoś innego , przecież nie musi chodzić o mnie ... Spuściłam głowę i chciałam przemknąć niezauważona , ale niestety .
Zawołał mnie . Chciał pogadać . A ja na prawdę nie chciałam się z nim widzieć , więc mu powiedziałam , że nie mamy o czym .
Szłam jak najszybciej mogłam na tych głupich obcasach . Niestety do kawiarni jest jakieś 10 minut drogi z UMCS a on uparcie szedł za mną . " Daj mi święty spokój , nie mamy o czym rozmawiać . " - powtórzone kilka razy nie pomagało .
Przy samych drzwiach do kawiarni puściły mi już nerwy jak usłyszałam " Ilona proszę " . Wrzasnęłam , że jak śmie mnie o coś prosić skoro nie tak dawno powiedział , że nie chce mnie znać , odwróciłam się i już popychałam drzwi żeby wejść do środka , kiedy on mnie złapał za nadgarstek żeby mnie zatrzymać . Powiedział, że wie , że przeprasza , że zareagował wtedy impulsywnie , że mnie kocha , że za mną tęskni , że chciałby żebyśmy do siebie wrócili , że wszystko mi wynagrodzi tylko żebym mu pozwoliła ...
Nie chciałam go słuchać . Jedyne o czym w tamtej chwili myślałam to to jak dwa tygodnie temu nazwał mnie puszczalską dziwką .
Na ratunek przyszedł mi Dawid , który musiał nas zauważyć przez szybę . Spytał co się tu dzieje , Bartek od razu mnie puścił więc mogłam schować się za Dawidem . Żadne z nas się nie odezwało , to powiedział , że nie wie o co nam poszło ale moglibyśmy się nie kłócić przed lokalem , a potem zwrócił uwagę Bartkowi , że mógłby z szacunkiem traktować swoją dziewczynę . Zarumieniłam się , nie powiedziałam mu , że zerwaliśmy , nie było się czym chwalić ...
" No właśnie dzięki tobie nie jest już moją dziewczyną .!! " krzyknął Bartek . Było mi wstyd , bo przechodzący ludzie strasznie się na nas gapili . Znałam swojego byłego chłopaka i widziałam po nim , że chciał się bić .
Za to Dawid mu spokojnie wytłumaczył , że albo sobie stąd pójdzie albo zadzwoni na policję . Zadziałało .
Kiedy już go nie było , przeprosiłam za całą scenę i stwierdziłam , że lepiej już też pójdę . Zauważyłam , że głos mi drży , byłam bliska płaczu . Znowu .
Nie pozwolił mi iść . Zaprowadził mnie do środka , po chwili przyniósł herbatę i ciasto truskawkowe . Kazał opowiadać jak mi poszło na uczelni . Odciągnął moje myśli od wszystkiego , za co mu byłam i dalej jestem bardzo wdzięczna .
I nie pozwolił mi zapłacić . " Dzisiaj na mój koszt , Mała " .
Just close your eyes
The sun is going down
You'll be alright
No one can hurt you now
Come morning light
You and I'll be safe and sound
Subskrybuj:
Posty (Atom)